Moje doświadczenie w pracy na scenie podpowiada mi przynajmniej kilka rozwiązań na to, jak konferansjer może radzić sobie z tremą. Poniżej znajdziecie propozycje, które zdecydowanie pomagają mi, może i pomogą wam! Zapraszam!

Konferansjer Mikołaj Basiński

 

RESEARCH I DOBRE PRZYGOTOWANIE

 

To podstawa. Dobry konferansjer, to przygotowany konferansjer. Przygotowany konferansjer, to spokojny i pewny prowadzący. Co powinno obejmować nasze przygotowanie? Oczywiście opanowanie przebiegu wydarzenia. Dobry prowadzący powinien znać kolejne etapy eventu, orientować się w sekwencji wydarzeń na scenie i pamiętać o kluczowych momentach. Dzięki temu konferansjer wie, gdzie i po co ma się znaleźć i co powinien powiedzieć.

Przygotować powinniśmy się również na trudne zagwozdki językowe. Konferansjer pracuje głosem i nienagannie przekazuje informacje, powinien zatem wiedzieć jak poprawnie wymówić niespotykane i mało popularne nazwy i nazwiska.

Jeżeli prowadzący zaprasza kolejne osoby na scenę, dobrze żeby wiedział kogo zaprasza, nie tylko po to, by się nie pomylić, ale również po to, by móc odpowiednio efektywnie i efektownie zapowiedzieć prelegenta. Poprawnie wykonany research i kilka trafnych pytań wysłanych wcześniej organizatorowi powinno pomóc w przygotowaniach.

Przygotowanie konferansjera może również obejmować garść ułożonych wcześniej w głowie anegdot czy żartów. Improwizacja nie występuje jako byt niezależny. Im lepsze przygotowanie, tym bardziej gładka improwizacja w sytuacji trudnej.

Dobry konferansjer przejrzy również agendę eventu pod kątem możliwych punktów zapalnych i już wcześniej przemyśli kilka możliwych scenariuszy wydarzeń, zwłaszcza tych awaryjnych.

 

KOTWICE NA PODKŁADCE

 

Podkładka konferencyjna, to jedno z podstawowych narzędzi konferansjera. Jej rozmiar, kolor, rodzaj klipsa i materiał – to wybór podyktowany imprezą, którą prowadzimy, ale i naszymi preferencjami. Ważne, by na scenie czuć się dobrze, komfortowo, pewnie. A co na podkładce? Nasz klucz do zwycięstwa. A właściwie kotwica. Kilka kotwic.

Kotwicą nazywam hasło, zdanie, czasami nawet jeden wyraz, który pozwoli nam znaleźć w pamięci, to co chcieliśmy powiedzieć. Nie musimy przecież spisywać na kartce całości naszego wystąpienia – wystarczą hasła i dobre wcześniejsze przygotowanie, które powoli z tych haseł efektywnie skorzystać. Na kartce mogą znaleźć się również trudne nazwy, agenda, czy wyjątkowe kwestie do zapamiętania. Dobry konferansjer ma również przy sobie długopis i w razie potrzeby na bieżąco nakreśla zmiany, bądź zapisuje prośby organizatorów/uczestników nieprzewidziane w planie wydarzenia.

SOJUSZNICY!

 

O tym pisałem już, m.in. tu: https://mikolajbasinski.pl/blog/8-pomyslow-na-to-jak-konferansjer-moze-nawiazac-kontakt-z-publicznoscia/. Dobry konferansjer może znaleźć sojuszników wśród publiczności. Kiedy to robi? Przed eventem oraz w trakcie przerw. Luźna rozmowa, zadanie kilku niezobowiązujących pytań poza zasięgiem mikrofonu może sprawić, że zburzymy niewidzialną granicę między nami, a uczestnikami imprezy. Każdy pozyskany w spontanicznym, pozascenicznym kontakcie sojusznik, będzie wsparciem dla konferansjera. Osoby, które nas polubią będą nas słuchać, będą wyrozumiałe i chętniej spełnią nasze prośby. To oczywiste i warto pamiętać o tych mechanizmach.

 

GŁĘBOKIE WDECHY I TECHNIKI RELAKSACYJNE

 

Często o tym zapominamy, że dobre przygotowanie do występów publicznych polega również na dobrym przygotowaniu fizycznym. Kilka głębokich wdechów przed wejściem na scenę pomoże nam dotlenić mózg, uspokoić myśli i poczuć spokój. Śmiało możemy korzystać również z wielu technik relaksacyjnych szeroko opisanych w różnych poradnikach. Polecam zwłaszcza techniki opierające się na pracy z oddechem i ciałem.

 

PRZYGOTOWANIE ORGANIZMU

 

Nawet najlepszy konferansjer, który do perfekcji przygotował się mentalnie i merytorycznie do wystąpienia, napotka niemałe trudności, kiedy nie zadba o swój organizm. Warto pamiętać o kilku wskazówkach, które pomogą nam uniknąć sytuacji trudnych.

Przed wystąpieniem nie pijmy kawy, zwłaszcza jeżeli wiemy, o tym, że działa na nas bardzo pobudzająco. Nasz mózg może odczytać przyspieszony puls jako stres.

Zadbajmy o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych.

Nie jedzmy słodyczy tuż przed występem. Zwłaszcza na pusty żołądek. Gwałtowny wyrzut insuliny sprawi, że finalnie poziom cukru w naszej krwi obniży się, co spowoduje, że będziemy ospali i zmęczeni.

Pamiętajmy, że skuteczny konferansjer, to wyspany konferansjer.

Tuż przed wejściem na scenę warto nieco pobudzić nasz organizm do działania. Kilka podskoków, przysiadów czy przykucnięć powinno pomóc.

 

UBIERZ SIĘ DOBRZE – CZUJ SIĘ DOBRZE!

 

Pewność siebie wiąże się również silnie z tym, jak wyglądamy. Dobry konferansjer jest ubrany nie tylko odpowiednio do okazji i eventu, który prowadzi. Skuteczny prowadzący jest również ubrany tak, by czuł się swobodnie i pewnie. Nie ma nic gorszego niż strój, który nas rozprasza. Za duża marynarka, gryząca w szyję metka, plama na koszuli, o której wiemy tylko my, choć wiedzieć byśmy nie chcieli. Strój konferansjera musi być przedłużeniem jego stylu i jednocześnie wyrażać profesjonalizm. Nie zapominajmy o sobie i nie bagatelizujmy najmniejszych niedogodności, bo to właśnie one mogą nas zgubić na scenie.

Należy jednak pamiętać o czymś bardzo ważnym – nie wszystko, co wydaje nam się być widoczne jak na dłoni, rzeczywiście takim jest. Psychologia opisuję zjawisko światła rampy – bardzo często przeceniamy spostrzegawczość innych i zupełnie niesłusznie wydaje nam się, że wszyscy bardzo dokładnie nam się przyglądają.

 

POSTAWA CIAŁA

 

To jak się czujemy, zależy również w dużej mierze od tego, jak poruszamy się po scenie i jaką postawę ciała przyjmujemy. Dobry konferansjer powinien posiąść ważną umiejętność wspierania swojej pewności przy pomocy ciała. Jeżeli chcemy być pewni siebie – zachowujmy się jak pewniacy, mimo że w naszym umyśle kiełkuje trema. Stworzony w ten sposób dysonans poznawczy będzie musiał być przez nasz mózg rozwiązany. Emocje są silnie powiązane za naszym działaniem – dwustronnie. Starajmy się zachowywać pewnie. Jako konferansjer staram się pamiętać o wyprostowanej postawie, podniesionej nieco brodzie, pewnym głosie i odpowiednim rozstawieniu nóg na ziemi.

 

PATRZ MI W OCZY!

 

Konferansjer powinien podtrzymywać kontakt wzrokowy z publicznością. Jeżeli jednak jest to źródło ogromnego stresu, można skorzystać z niezawodnej techniki. Zamiast patrzeć słuchaczom prosto w oczy, patrzmy nieco wyżej – na czoło, w okolice tuż powyżej nosa. Z dostatecznej odległości publika nie jest w stanie ocenić, gdzie dokładnie spogląda prowadzący event, a dyskomfort mówcy obniża się.

 

MÓW WOLNIEJ

 

Konferansjer, który nie mówi szybko, nie tylko będzie lepiej rozumiany, ale i zyska czas na to, by opanować tremę, czy drżący głos. Dobrze zastosowane pauzy nie tylko nadadzą wypowiedzi odpowiednią dynamikę, ale i pozwolą zebrać myśli i nie zgubić się w informacyjnym gąszczu.
Jeżeli na scenie jest pulpit – można to wykorzystać. Chwytając go oburącz zyskujemy dodatkową podporę dla ciała, stoimy pewniej, nie bujamy się, nie wykonujemy niepotrzebnych gestów, wyglądamy na bardziej zdecydowanych, a ponad wszystko – mniej się denerwujemy.

Na koniec jedna dodatkowa uwaga (tajemnicza „połówka” z tytułu tego artykułu) – kiedy prowadzę event jako konferansjer wychodzę z założenia, że kiedy pojawiam się na scenie po raz pierwszy publiczność mnie lubi lub jest nastawiona do mnie neutralnie. To jest nasz punkt startowy, więc nie ma się czego bać. To świetnie prawda? Powodzenia i bawmy się dobrze!

Chcesz poznać kluczowe cechy dobrego konferansjera? Zapraszam tu: https://mikolajbasinski.pl/blog/8-cech-dobrego-konferansjera/
O tym jak ćwiczyć relaksację pisze m.in. Michał Pasterski: https://michalpasterski.pl/2008/10/cwicz-relaksacje/
Zobacz także profil na Google: https://g.page/KonferansjerMikolajBasinski/review?gm

 


Konferansjer Mikołaj BasińskiMikołaj Basiński

Konferansjer, Animator, Quizmaster – od 10 lat prowadzę eventy i imprezy różnego rodzaju. Moje psychologiczne, trenerskie i pedagogiczne wykształcenie pozwala mi zgłębiać fascynujący świat wystąpień publicznych jeszcze efektywniej i docierać do ciekawych wniosków, którymi chętnie dzielę się, ale i wykorzystuję w mojej pracy scenicznej.

Zapraszam do współpracy!

663 341 909

konferansir@gmail.com